Jak zostałam brudasem

Życie

Październik. No nie ma co się oszukiwać — przyszła jesień. Wszystko wróciło na swoje tory po wakacyjnej przerwie. Przez najbliższe 10 miesięcy będę pokonywać tę samą drogę z domu na uczelnię, oprócz tego zahaczę jeszcze o bibliotekę, pracę, czasem jakiś pub.

Czytaj dalej

Jak w majówkę, czyli grupowy czat w realu

Życie

            Jak się dorasta, to zawsze z ludźmi i dzięki ludziom. Bądź co bądź większość doświadczeń bierze się z relacji z drugim człowiekiem. I uważam, że to jest jedna z piękniejszych rzeczy. 

Czytaj dalej

Teraz jest teraz

Życie

Parę lat temu chodząc latem po mieście, natrafiłam na niesamowicie proste, ale jakże uświadamiające zadanie. Na ulicy stały krzesła z ułożonymi blokami do pisania. Można było usiąść i opisywać co dzieje się dookoła, zapisać swoje wiersze, przemyślenia albo podzielić rysunkami. To było niezwykle inspirujące. Wymagało ciut odwagi, żeby usiąść wokół pędzącego tłumu na jednym z […]

Czytaj dalej

Najbardziej naiwny i oczywisty tekst jaki napisałam

Życie

Późna noc. Leżę w łóżku, słucham muzyki i piszę tekst. Telefon zaraz koło poduszki, a z niego regularnie co kilka chwil brzęczenie czatu. Nocne Polaków rozmowy. I tak od słowa do słowa natrafiam na zdanie, które zupełnie przypadkowo (?) jest podsumowaniem ostatnich rozważań na temat świata i mojego pisania.

Czytaj dalej

Jak zostałam brudasem


Życie

Październik. No nie ma co się oszukiwać — przyszła jesień. Wszystko wróciło na swoje tory po wakacyjnej przerwie. Przez najbliższe 10 miesięcy będę pokonywać tę samą drogę z domu na uczelnię, oprócz tego zahaczę jeszcze o bibliotekę, pracę, czasem jakiś pub.

6 października 2018

Nie zniechęcaj się, czyli jak ujarzmić chochlika


Bezradniki

Wystarczyło tylko, żeby słońce trochę bardziej przygrzało i już zaczęłam odnajdywać milion powodów, by nie siedzieć w domu, a całą swoją wiosenną energię spożytkować na dworze. Po całkiem długiej przerwie zdecydowałam się odkurzyć kartonik z taśmą (nie linką!) i ruszyłam do parku połazić trochę między drzewami.

11 kwietnia 2018

Teraz jest teraz


Życie

Parę lat temu chodząc latem po mieście, natrafiłam na niesamowicie proste, ale jakże uświadamiające zadanie. Na ulicy stały krzesła z ułożonymi blokami do pisania. Można było usiąść i opisywać co dzieje się dookoła, zapisać swoje wiersze, przemyślenia albo podzielić rysunkami. To było niezwykle inspirujące. Wymagało ciut odwagi, żeby usiąść wokół pędzącego tłumu na jednym z […]

6 kwietnia 2018

Po prostu odpuść


Bezradniki

Ktokolwiek studiuję lub studiował albo miał do czynienia z jakąś formą egzaminu czy ważnego zebrania w pracy, wie co to znaczy stres. Ostatnio tak zawładnął moim życiem, że już nie pamiętam do końca jak jest bez niego. Więc próbuję. 

15 marca 2018

Najbardziej naiwny i oczywisty tekst jaki napisałam


Życie

Późna noc. Leżę w łóżku, słucham muzyki i piszę tekst. Telefon zaraz koło poduszki, a z niego regularnie co kilka chwil brzęczenie czatu. Nocne Polaków rozmowy. I tak od słowa do słowa natrafiam na zdanie, które zupełnie przypadkowo (?) jest podsumowaniem ostatnich rozważań na temat świata i mojego pisania.

20 stycznia 2018

Ja nic nie wiem, ja tu tylko sprzątam


Bezradniki

„Porządek trzeba robić — nieporządek robi się sam”. To najbardziej zapamiętałam z czasów podstawówki. Mijałam to zdanie przez kilka lat, wchodząc do klasy. Podobało mi się zestawienie tych słów, no i oczywiście pamiętałam o tym, żeby sprzątać po sobie. Ale prawdziwe sedno odkryłam 10 lat później.

7 stycznia 2018

365 nowych dni, 365 nowych szans


Bezradniki

W tle White Christmas, zapalone światełka i biały puch wokół mnie. Nie, nie śnieg. Stos chusteczek. Ostatni zabiegany i stresujący czas odbił się na mnie fatalnym, świątecznym przeziębieniem. Z kuchni dochodzą do mnie jedynie szczątki zapachów, a żeby poczuć grzybową pyrkającą na ogniu muszę dosłownie wsadzić głowę w garnek.

25 grudnia 2017

Jak znaleźć klucz do wszystkich ścieżek?


Życie

Jestem uzależniona.
Od cytatów, sentencji, czy nawet pojedynczych słów niosących przekaz, wymyślonych z jakąś koncepcją. Gdziekolwiek je spotkam, zawsze zabieram ze sobą jako print screen w telefonie, albo kartkę, przypinkę, czy naklejkę. Lubię później zerkać na nie, wracać do tego co mówią, zastanawiać się. 

21 grudnia 2017

Czy melancholia jest passé?


Życie

Dlaczego tak bardzo boimy się zimy? Czy w tym pędzącym, idealnym świecie, który kreujemy nie ma miejsca na to, żeby zatrzymać się choć chwilę i pomyśleć? Może uciekamy od tego, bo boimy się prawdy? O nas samych, o tym co nas boli.

26 listopada 2017